Krótka umowa na jedną stronę wydaje się bezpieczna, bo "przynajmniej nie ma w niej nic złego". Niestety w dobie wzmożonych kontroli, taki dokument nie daje Ci absolutnie żadnej ochrony.

Wielu właścicieli firm edukacyjnych korzysta z bardzo prostych umów zlecenia – takich, które mają na celu głównie zaspokojenie elementarnych wymogów księgowych. Dokument zawiera podpis, wskazuje stawkę i informuje, że nauczyciel prowadzi zajęcia. I na tym w zasadzie koniec regulacji.
Problem polega na tym, że w razie sporu ze współpracownikiem, kontroli ZUS, czy wizyty z Państwowej Inspekcji Pracy, taka prosta umowa nie daje Ci do ręki prawie żadnej obrony. Nie definiuje ona tego, w jaki sposób strony od początku rozumiały tę współpracę, nie porządkuje zasad działania ani nie dostarcza żadnych kontrargumentów na ewentualny zarzut o to, dlaczego była to umowa zlecenia, a nie umowa o pracę. W efekcie sprawa zaczyna opierać się wyłącznie na badaniu praktyki i ustnych oskarżeniach, co z perspektywy biznesowej jest ogromnym ryzykiem.
Umowa zlecenia albo B2B to potężne narzędzie prawne, a nie tylko formalność biurowa. Dobrze przygotowana umowa może być bardzo poważnym dowodem procesowym, pokazującym jasno:
Jakie były obiektywne założenia stron w momencie nawiązania współpracy.
W jaki sposób rygorystycznie opisano zakres podejmowanych działań i rozliczenia.
Jaki stopień samodzielności i odpowiedzialności pozostawiono lektorowi (np. prawo do wprowadzania zastępstw, podwykonawstwo).
Decydując się na tak przygotowany dokument, w sposób całkowicie kontrolowany zapewniasz sobie silne argumenty na wypadek potencjalnego zgłoszenia, sporu, lub kontroli z urzędu.
Twoje umowy nie chronią Twojego biznesu? Skorzystaj z przygotowanych wzorów z gwarancją bezpieczeństwa.
Prostsze sprawy rozwiążesz samodzielnie z dobrym wzorem i instrukcją „co dalej zrobić\\\". Dostawa pliku natychmiast po opłaceniu.
Przejdź do sklepu →Gdy sprawa jest niejednoznaczna, krótka rozmowa oszczędza tygodnie.
Umów konsultację →